|
|
|||||||
|
Jestem Pierwsza
Dodany 20.01.2010
Jak wygląda polska służba zdrowia- każdy wie. Nie leczą, nie chcą rejestrować, nie przepisują recept i trzeba czekać. Trudno- taki system. Wina NFZ, nie lekarzy. Dodatkowymi i nieprzewidzianymi atrakcjami w placówkach zdrowotnych, mogą się okazać nie błędy systemu, lecz widoczny obraz polskiego społeczeństwa.
Idę do lekarza z pełną świadomością, że swoje odcierpię. Przejmuję się, że przez badania lekarskie, które zrobić muszę, znowu nie będzie mnie pół dnia w pracy. Ale mówię trudno, pogodzona z polskim systemem zdrowia na który nie mam większego wpływu. Mija pół godziny czekania, a moja pora wejścia dawno już minęła. Starsza pani która krzyczała, że jest pierwsza wcale taka nie jest, gdyż okazuję się że lekarz woła pacjentów. Przychodzi pan z ojcem w zaawansowanym wieku i pyta, jak duży jest poślizg gdyż jego tata źle się czuje i nie wie czy czekać. Pani Jestem Pierwsza krzyczy: „teraz wchodzę ja!”. Patrzę na starszego pana- rzeczywiście nie wygląda najlepiej. Ktoś z kolejki proponuje, żeby starszego pana przepuścić i żeby wszedł teraz, o ile lekarz się zgodzi. Pani Jestem Pierwsza patrzy podejrzanie, ale nic się nie odzywa. Otwierają się drzwi, zostaje wyczytana młoda kobieta, jednak przepuszcza starszego pana, gdyż ten mdleje. Starsza pani (choć dużo młodsza od mdlejącego) komentuje to tylko teatralnym: och.. Kiedy starszy pan jest w gabinecie, Pani Jestem Pierwsza włączają się komentarze. Że czeka, że się źle czuje, że renta.. Pani z kolejki uprzejmie się pyta co się właściwie dzieje i że może zadzwonić do kogoś z rodziny, żeby przyjechał. W odpowiedzi słyszy „Ja już wiem co mi jest, nie Pani sprawa”. Nadchodzi moja kolej, więc wstaje i wchodzę do gabinetu, myśląc sobie, że może niesłusznie oceniłam Panią Pierwszą i rzeczywiście też może się źle czuć. Sugeruje lekarzowi, że jest pani która chyba nie jest zarejestrowana ale mówi, że się źle czuje i że może trzeba ją przyjąć. Lekarz pyta czy to ta Pani w białym swetrze. Odpowiadam, że owszem. „Ta Pani przychodzi co tydzień i zawsze się źle czuje.” odpowiada lekarz i wskazuje mi miejsce przy biurku. Jak wychodzę Pani Jestem Pierwsza, chodzi nerwowo po korytarzu, głośno krytykując służbę zdrowia i wszystkich obecnych w kolejce. Odchodzę z nowo zdobytą wiedzą, że mimo iż służba zdrowia kuleje, pieniędzy coraz mniej, to głównym czynnikiem stresowym osób czekających w kolejce, jest jedna wielu Pierwszych, które wymyśliły nową dyscyplinę sportową, będącą ich sposobem spędzania wolnego czasu.
Wasze komentarze (1)Ostro i nieco po bandzie...Dodany 2010-01-20 11:16:39 przez: Mike_THE_GR8...szkoda tylko, że takie sceny można spotkać w każdej przychodni. Bardzo bym chciał, żeby takie sceny można było obserwować tylko w kabaretach, a pod takim tekstem właściwym był tylko komentarz: niezła historyjka, ale to nieprawda... |
Ostatnio na forum
Zobacz również
|
|||||